Wtorek 28 Styczeń 2020, godzina 16:38

Autor Wątek: nie popieram JOM  (Przeczytany 3434 razy)

Description:

Gość

  • Gość
Odp: nie popieram JOM
« Odpowiedź #15 dnia: Poniedziałek 24 Wrzesień 2012, godzina 12:05 »
Senackie wybory 2011[1], a postulat JOW w wyborach sejmowych

Jerzy Gieysztor  (wieloletni działacz i promotor Ruchu JOW)                  16.IX.2012                                 
Senackie wybory 2011[1], a postulat JOW w wyborach sejmowych

I. Główne zasady senackich wyborów JOW 2011

1. Duże rozmiary okręgów wyborczych
Dla wybrania stu senatorów podzielono Polskę na 100 jednomandatowych okręgów wyborczych ? JOW (o zróżnicowanej wielkości). Dało to średnio ok. 380 tysięcy mieszkańców w jednym JOW, co uniemożliwiło bezpośredni kontakt wyborców z kandydatami i wymagało posługiwania się drogimi mediami, dając przewagę kandydatom partyjnym, finansowo uprzywilejowanym ( zobacz niżej).

2. Rażące zróżnicowanie swobody kandydowania
Kandydaci niezależni. - dopiero po ogłoszeniu kalendarza wyborczego mogli rozpocząć zbieranie 1000 podpisów, wymaganych dla rejestracji komitetu wyborczego. Po zarejestrowaniu komitetu, mogli rozpocząć zbieranie 2000 podpisów poparcia kandydata, a po zarejestrowaniu kandydata pozostał im niecały miesiąc na kampanię wyborczą, z limitem wydatków ok. 18 groszy na jednego    wyborcę.

Kandydaci partyjni ? korzystali ze stałej rejestracji  komitetów wyborczych swoich partii. Co pozwalało im na zebranie 2000    podpisów poparcia, bez oczekiwania na ogłoszenie kalendarza wyborczego. Dzięki temu przez kilka miesięcy mogli prowadzić  kampanię wyborczą, z limitem wydatków 18 + 82 = 1 zł na jednego wyborcę. Te dodatkowe 82 grosze na jednego wyborcę mogły wydać ich komitety wyborcze, ponieważ zgłaszały równolegle kandydatów do Sejmu.

II. Główne zasady postulatu JOW w wyborach sejmowych
 
1. Małe rozmiary okręgów wyborczych
Dla wybrania czterystu sześćdziesięciu posłów podział Polski na 460 jednomandatowych okręgów wyborczych JOW, o równej wielkości. Daje to średnio ok. 82 tysiące mieszkańców w jednym JOW i pozwala wyborcom na bezpośredni kontakt z kandydatami, bez udziału mediów.

2. Równe szanse kandydowania
Jednakowa dla wszystkich swoboda kandydowania uporządkowana tylko koniecznością osobistego stawiennictwa kandydata w okręgowej komisji wyborczej i przedstawienia listy z podpisami dziesięciu nazwisk członków komitetu wyborczego oraz dowodu wpłaty kaucji w wysokości jednej średniej pensji, np. 2000 zł. Zwracanej, gdy kandydat uzyska co najmniej 5 % ważnie oddanych głosów. Jednakowy dla wszystkich limit wydatków na kampanię wyborczą.

Przedstawione wyżej krótkie porównanie dowodzi, że JOW- y,   JOW - om nie muszą być równe, a jednakowa dla wszystkich swoboda kandydowania jest równie ważnym członem postulatu JOW, jak podział Polski na 460 jednomandatowych okręgów wyborczych[2]

[1]. Więcej ? Jerzy Przystawa  Co wynika z lekcji senackich wyborów 2011?

http://www.jow.pl/blog/jerzyprzystawa/co-wynika-z-lekcji-senackich-wyborow-2011.html

[2].  Więcej ? Jerzy Gieysztor   O istocie postulatu JOW i jego hasłowej prezentacji

http://www.jow.pl/search/node/O%20istocie%20postulatu%20JOW%20i%20jego%20has%C5%82owej%20prezentacji

czytelnik

  • Gość
Odp: nie popieram JOM
« Odpowiedź #16 dnia: Wtorek 25 Wrzesień 2012, godzina 21:33 »
Problem równego startu w wyborach JOW

Cytuj
profesor Antoni Kamiński (socjolog, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego i Studiów Strategicznych w Instytucie Studiów Politycznych PAN)
 
Powiedzmy od razu, że start w wyborach nigdy nie jest równy, a to dotyczy także jednomandatowych okręgów wyborczych. W praktyce życia politycznego, tak jak wszędzie, nie ma rozwiązań idealnych. Także system oparty na wyborach w okręgach jednomandatowych ma pewne wady. Okoliczności rozstrzygają o tym, jakie rozwiązanie jest lepsze. Uważam, że przyjęcie w 1991 roku ordynacji proporcjonalnej było błędem strategicznym, który dotąd ciąży na naszym kraju. Myślę też, podobnie jak Zbigniew Brzeziński, że pomyliliśmy kolejność: demokratyczne wybory do Sejmu powinny mieć miejsce najpóźniej w połowie 1990 roku; Sejm powinien wtedy, w możliwie najkrótszym czasie, przyjąć Konstytucję, a dopiero potem powinny się odbyć wybory prezydenta. Przyczyna tych błędów tkwi w najwyższych kręgach władzy i skupieniu się ich przedstawicieli na taktyce walki politycznej, której podporządkowały długofalowe interesy państwa polskiego.

czytaj na: http://blog.zmieleni.pl/post/32266007831/problem-rownego-startu-w-wyborach-jow

wiewióra

  • Gość
Odp: nie popieram JOM
« Odpowiedź #17 dnia: Czwartek 27 Wrzesień 2012, godzina 09:08 »
Popierajcie JOW !!!

Inaczej nic się nie zmieni.
To dopiero początek.


gość

  • Gość
Odp: nie popieram JOM
« Odpowiedź #18 dnia: Sobota 29 Wrzesień 2012, godzina 11:09 »
http://www.zmieleni.pl/

Do stu tysięcy brakuje niecałe osiem tysięcy wpisów ! Czyli mamy już ponad 92 % normy :-) . W niecały miesiąc. Cały czas - z OGROMNĄ Waszą pomocą - pracujemy nad skoordynowaniem Akcji i uwierzcie - nie jest łatwo, bo spontanicznie powstaje ogromna ilość Grup Obywatelskich, które chcą NATYCHMIAST rozpocząć działania mające na celu fizyczne zbieranie podpisów. Na listach papierowych. To bardzo chwalebne i budujące ale MUSIMY UZBROIĆ SIĘ W CIERPLIWOŚĆ ! Bo - jak mówi przysłowie - " nie od razu Kraków zbudowano" :-) (Paweł Kukiz)